Baza pod cienie dla niektórych to fanaberia, dla niektórych obowiązek. Ja zbierałam się w sobie z pół roku, by ją kupić. Niektórzy zamiast bazy na powieki nakładają podkład i na to bazowy cielisty cień, by kolorowe cienie lepiej się ze sobą łączyły i tworzyły spójną całość.
Baza ArtDeco ma 5ml, jest dość mała, ale bardzo wydajna.
Nakładam ją placami na powiekę. Ma przyjemny, niedrażniący zapach, a w pojemniku kolor jest cielisty.
W sztucznym świetle zauważyć można delikatne drobinki, które rozświetlają całą powiekę ( lub w moim przypadku dłoń).
Baza faktycznie ujednolica kolor na powiece i maskuje ewentualne żyłki.
Przedłuża trwałość cieni, nawet tych za 2 zł, kupione na rynku. Mam ją od ok 8 miesięcy, a zużycie jest niewielkie, ale też nie maluję się codziennie. Kupiłam ją zachęcona opiniami na stronach internetowych. Czy kupiłabym ponownie? Myślę że tak.
A wy? jakie macie bazy? Jaką byście poleciły?



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz